Andrzej Sikorowski

Rozmowy o radiu

- Czy Pan [...] zakosztował radiowego dziennikarstwa?

- Zakosztowałem trochę siedzenia przed mikrofonem. Raz w miesiącu prowadziłem nocny blok [...].

Zapraszałem znajomych, którzy w moim przekonaniu mieli coś do powiedzenia na dany temat, i bawiłem się w "rozmawiacza". Nie wiem, czy to jest dziennikarstwo, ponieważ dziennikarstwo radiowe jest - według mnie - sprawą dość skomplikowaną. Wiąże się z taśmą i montażem, z umiejętnością konstruowania dramaturgii audycji. Obecne dziennikarstwo nie ma wiele wspólnego z prawdziwymi, warsztatowymi umiejętnościami. Polega na tym, że robi się programy przy pomocy telefonu - prosi się, żeby ludzie dzwonili i rozmawia się z nimi mądrze lub mniej mądrze. Albo realizuje się audycję przy pomocy zaproszonych gości, których się "wypuszcza" - a oni już robią resztę. [...]

Telewizja jest niewątpliwie wielka - może na przykład dawać twarz. Natomiast radio jest medium, które dociera wszędzie. Z tego powodu nie tylko nie lekceważę radia, ale je kocham. Nie tylko dlatego, że dzięki niemu moje płyty sprzedają się lepiej, a ludzie znają moje piosenki. Ono jest medium uczciwszym. Nie jest w stanie krygować się ani mizdrzyć, ani podpierać obrazem. [...] Telewizja narzuca pewien reżim - tam trzeba koniecznie ładnie wyglądać i koniecznie sobie umalować twarz, za czym nie przepadam. A w radiu można być sobą - normalnie, prywatnie... Jedynie głos i osobowość decydują, czy jesteśmy w stanie dotrzeć do słuchaczy, czy nie. [...]


Rozmawiała Justyna Nowicka

- "Świat w słowach i obrazach" - podręcznik dla kl. II liceum - Rozmowy o radiu

  w górę