Andrzej Sikorowski

Choć w papierach lat przybyło.

Koncert W Teatrze - Płock.

Nastrój ich koncertów jest zawsze ciepły i trochę nostalgiczny. Publiczność śpiewa razem z artystami, nagradza ich długą owacją na stojąco i nie wypuszcza ze sceny bez bisów. Niektórzy, wyliczając symbole Krakowa, porównują ich do wawelskiego smoka, "Hejnału mariackiego" i Piwnicy pod Baranami. W sobotę w płockim teatrze wystąpi legendarny już zespół Pod Budą.

W 1975 r. Andrzej Sikorowski trafił do krakowskiego kabaretu Akademii Rolniczej Pod Budą, który wkrótce przekształcił się w zespół muzyczny. Szybko stanął na jego czele jako gitarzysta, wokalista, kompozytor i autor tekstów.

Pod Budą to zespół niemal rodzinny, może dlatego potrafi być taki ciepły, a na koncertach panuje przyjazna atmosfera. Anna Treter i Jan Hnatowicz są małżeństwem, a basista Andrzej Żurek jest mężem siostry Hnatowicza.

Już po kilku miesiącach istnienia zespołu ich "Bardzo smutna piosenka retro" wywalczyła wyróżnienie na opolskim festiwalu i pierwszą nagrodę na Festiwalu Studentów w Krakowie. Tak rozpoczyna się historia zespołu, który ze swoimi lirycznymi i pełnymi zadumy balladami wędruje po świecie już ponad 20 lat.

W ciągu tego czasu nagrali wiele płyt. Jedną z nich - "Żal za", wydaną w 1998 roku - zadedykowali niedawno zmarłym: Agnieszce Osieckiej, Bułatowi Okudżawie i Piotrowi Skrzyneckiemu.

Za kompakty "Jak kapitalizm to kapitalizm" oraz "Blues o starych sąsiadach" z takimi przebojami jak "Piosenka o ciotce Matyldzie" czy "Kraków, Piwna 7" otrzymali dwie platynowe płyty.

Preferują styl prosty, liryczny, łagodny. Maksimum poezji z minimalnej liczby zdarzeń. Nagrywali z Andrzejem Zauchą, Grzegorzem Turnauem, Ryszardem Rynkowskim, artystami z Piwnicy pod Baranami.

- Moje piosenki są nieśmiałą próbą opisania ludzi i czasów, w których żyję - powiedział lider grupy Andrzej Sikorowski w jednym z wywiadów.

W tekstach swoich piosenek poruszają tematykę bliską każdemu, śpiewają o miłości, rozstaniach, łzach i żalach. Grupa nazywana jest "małym teatrem codzienności". Refreny piosenek "Kap, kap, płynął łzy" czy "Ale to już było" znają prawie wszyscy.

Jak zapowiadają organizatorzy koncertu, zespół zaprezentuje w Płocku zarówno swoje najstarsze i najbardziej znane przeboje, jak i te najnowsze.

2000-01-21 - Gazeta na Mazowszu - Choć w papierach lat przybyło.

  w górę