Andrzej Sikorowski

O gołąbkach i śpiewaniu

Andrzej Sikorowski, założyciel i lider krakowskiej kapeli "Pod Budą" był gościem dzieci w przedszkolu samorządowym nr 57 przy ul. Kutrzeby. Maluchy przygotowały dla gościa specjalny program. Zaśpiewały "Smutna piosenka w stylu retro" (najgłośniej śpiewany był refren, czyli słynne "Kap, kap, płyną łzy") oraz piosenki o kominiarzach i krakowiankach. Przedszkolaki były bardzo ciekawe wszystkiego, co dotyczyło Andrzeja Sikorowskiego. Każde z nich chciało mu zadawać pytania. A pytały o wszystko. Co lubi jeść, (okazało się, że uwielbia gołąbki), czy lubi grać na gitarze, czym do nich przyjechał, dlaczego jego zespół nazywa się "Pod Budą". Wspólnie zaśpiewali "Jestem sobie krakowianka", a gość na prośbę wszystkich zebranych wykonał utwór "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa".

Dzieciaki z przedszkola samorządowego nr 57 nie mają czasu na nudę. W miejscu, do którego codziennie odprowadzają ich rodzice realizowany jest innowacyjny program dotyczący ich zachowań werbalnych, ruchowych i twórczych. Dzieci tworzą tu własne zabawki, śpiewają, malują, piszą opowiadania i wiersze. Wprowadzony trzy lata temu program "Wyzwolić potencjał twórczy dziecka" realizowany jest tu z coraz lepszymi skutkami. - Kładziemy nacisk na to, żeby jak najwięcej efektów pracy dzieci pokazywane były na zewnątrz. Współpracują z wieloma podgórskimi placówkami kulturalno-oświatowymi. Wszystkie te zajęcia mają na celu ujawnienie kreatywnych możliwości każdego dziecka, poprzez inspirowanie jego wielostronnej aktywności w różnych dziedzinach. Dzięki takim projektom już od najmłodszych lat wzmacnia się ich poczucie wiary w siebie oraz własnej wartości poprzez prezentowanie postaw uzewnętrzniających własne przeżycia, uczucia i pomysły. - Obecność na dzisiejszym spotkaniu tak znakomitej osoby jest najlepszym przykładem na to, że warto szlifować swoje talenty, nie tylko muzyczne - mówiła w trakcie spotkania dyrektor przedszkola. Mirosława Florek.

2001-11-22 - Gazeta Krakowska - O gołąbkach i śpiewaniu

  w górę